a cmentarzem biegnie jakaś alejka, ale Milla założyła, że jest tam dość

siedzących za barem albo gapiących się w wielki telewizor. Uspokojony, że ten, kto go
– Ktoś zginął? Bentz pokręcił głową.
– Bydlak – mówię cicho.
– Bliżej. – Bentz nie dawał wygraną.
poręczy krzesła. Zapinając guziki, na bosaka wyszedł z pokoju i ruszył do recepcji, nad którą
niedaleko Santa Monica Boulevard. Zaledwie jedna przecznica i jedno centrum handlowe
– Przepraszam – mruknęła, odsunęła się, zniknęła za rogiem, za sklepem z koszulkami. –
gdyby sprawy wymknęły się spod kontroli. Musiał być ostrożny. To dlatego, że od dawna nie miał kobiety. Nie. To tylko połowa prawdy. Dawno nie spotkał kobiety, która by go pociągała. To pewnie z powodu byłej żony. Czy kiedykolwiek o niej zapomniał? Może wreszcie teraz się uda. Przynajmniej znalazł kogoś, o kim mógł fantazjować. Tyle tylko, że ona jest twoją pacjentką. - Do diabła - mruknął. Pod drzewami spacerowała jakaś para, na ławce siedział wychudzony mężczyzna z laską, w zabawnie przekrzywionym kapeluszu. Dwie wiewiórki tańczyły na drzewie, śmigały wśród gałęzi, szeleszcząc liśćmi. Co powiedziała Rebeka, gdy dzwonił do niej ostatni raz? - To prawdziwy przełom, nie uwierzysz. To jest to, Adamie. Pamiętasz, chciałam napisać książkę o tym przypadku? Wreszcie mam materiał. Wezmę kilka miesięcy wolnego na uporządkowanie notatek i jeśli pacjentka się zgodzi, napiszę tę książkę. Będziesz zazdrosny! Śmiała się niemal zalotnie i poczuł, że może istnieje jeszcze jakaś szansa na ocalenie ich związku. Od bardzo dawna nie słyszał w jej głosie radości. Zastanawiał się, ile w tym było jego winy. Brakowało mu jej wesołego przekomarzania się. Dzwonił jeszcze w nadziei, że znów usłyszy ten odmłodzony, pełen zapału głos. Nie usłyszał. Nie oddzwoniła, a kiedy wreszcie przyjechał, okazało się, że zniknęła bez śladu, zostawiając niezapłacone rachunki. A potem spotkał Caitlyn Bandeaux. Piękna, seksowna, niedawno owdowiała. Lód w szklance zastukał cicho. Dzwoniła dzisiaj, wydawało mu się, że jest zdenerwowana, chciała się umówić na jutro. Zgodził się. I nie mógł się doczekać tego spotkania. Więc znów zagrasz rolę psychologa? Wykrzywił usta, sumienie nie dawało mu spokoju. Powinien zakończyć już te podchody; powinien po prostu pójść na policję. Ale nie mógł. Jeszcze nie teraz. Jeszcze raz spróbuje działać na własną rękę, obiecał to sobie. I urok Caitlyn Bandeaux mu w tym nie przeszkodzi. Był pewien, że czar, jaki na niego rzuciła, mógł mieć zgubne skutki. Powinien coś postanowić. Niestety wiedział, że cokolwiek postanowi, będzie tego żałował. Pociągnął kolejny duży łyk starej whisky. Czy mu się to podobało, czy nie, znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Teraz mogło być już tylko gorzej. Rozdział 14 Chłodna woda spłukiwała z jej ciała brud, dym, pot i grzech. Sugar stała w strumieniu wody z zamkniętymi oczami. W głowie pobrzmiewała jej głośna muzyka, której musiała słuchać przez trzy godziny, mięśnie bolały ją od tańca i wygibasów przy tej cholernej rurze. Boże, jaką czuła ulgę, gdy kończyła się noc.
były to siostry. Bliźniaczki.
– A to czyje?
pewien, czy to kobieta, choć takie miał wrażenie. Miała na sobie luźny dres, który skrywał
To tylko kwestia czasu.
– A więc chcesz, żebym za pomocą środków wydziału pomógł ci ustalić, kto się z tobą
Chciała mu powiedzieć, że się wygłupia, ale ugryzła się w język i poszukała


ortodoncja katowiceblogile wynosi średnia wysokość emeryturyblogortodoncja katowicehttp://www.domus.to-przypadek.boleslawiec.pl

się ubrać. Nie musiała dzisiaj wkładać dżinsów i ciężkich buciorów,

– Kazać Newell zadzwonić, a potem ją sprzątnąć?
Hayes zerknął na miejsce zbrodni, przeszedł wąską jezdnię i podszedł do swojego
– Sporo osób chce z tobą pogadać. Policjanci. Na chwilę zamknęła oczy.

poradzić. – Po to dzwoniłeś? – zapytała. – Chodzi o sprawę?

Moja świetna orientacja w tej materii pozwala mi stwierdzić
zasady wyłączała swoją komórkę, ale tym razem włączyła ją jeszcze
spraw pod kontrolą? Był ich sponsorem. Choć rozmawiali głównie o

się w stronę Santa Monica i Colorado Avenue, którą to ulicę rozpoznał na zdjęciu z Jennifer.

an43
małomówny, odpowiadał na jej pytania! Podbiegła trochę, aby
tak? Żyła w zawieszeniu i niepewności, cierpiała, a panu Hatcherowi