łagodniejsze, niż mogłoby się jej wydawać. Pocałunek nie był

funtów.
Nieustraszona dziewczyna! Mógłby czerpać z niej natchnienie.
- Kartę wstępu do trzeciej tury - wyjaśnił Fort, patrząc na przyjaciół z radosnym
Jakiś dziwny dźwięk za oknem przerwał jej rozmyślania. Wprawdzie Kozacy nie
Adam zamruczał jak prawdziwy kocur, wsuwając dłoń w jego włosy. Och… Był taki
przed każdym drugą kartę, także odkrytą. Alecowi dostała się po raz drugi trójka.
Alec! Co tu robisz?!
- Zbyt długo. - Edward zamknął jej dłoń. - Czy mi się zdaje, czy jeszcze bardziej wypiękniałaś? Jesteś niesamowita.
- Nie dałaś mi skończyć. Pragnę cię prosić, żebyś... - tu zaczerpnął głęboko tchu - za
- Musisz mnie przedstawić twojemu przyjacielowi! Alec zesztywniał, a gdy Kurkow
- Dobrze?
pożegnania. Po chwili opuścił bal, przemierzając pospiesznie foyer i głowiąc się, jak poradzić
się po gardle, aż mu łzy zebrały się w oczach. Prawie się dławił, ale i tak cieszył się, że
Myślał, że nawiązała się między nimi jakaś piękna, choć wątła nić porozumienia.



Spojrzał na Aleca, kiedy rzucał ją na stół.
Jego Wysokość, książę Edward de Cullen, zwinnie zeskoczył z grzbietu Drakuli i wesoło zawołał do stajennego:
- To był faktycznie niezapomniany wieczór - mruknął.

było wszystko jedno, gdzie i po co jadą. Przegrała z kretesem. Nie miała wątpliwości. Straciła

mężem. Miał swoją rodzinę, a Milla bardzo nie chciała naruszać jej
twardych podeszew z kory, mogłyby bowiem tego nie wytrzymać.
Następnego ranka Milla obudziła się - z Diazem u boku - w

opresji, w jakiej się znalazłem z powodu własnej głupoty. Nie mogłem znieść myśli, że będą

Jej pożądanie było wszechogarniające, niemal bolesne. Tak
- Dziesięć lat temu?
obywatelsko płatny morderca?